O mnie

Imię: Sylwia
Hobby: Dietetyka i zdrowe żywienie
Dlaczego ten blog?: Eco-Vital, firma, w której pracuję, zaproponowała mi prowadzenie bloga na temat, który od długiego czasu jest moją pasją i przedmiotem studiów. Chciałabym zarazić moich czytelników miłością do własnego ciała i pasją dbania o siebie w dzień i w nocy, dzięki odpowiedniemu stylowi życia i zrównoważonej, pełnowartościowej diecie.
Kontakt: sylwiawimmer@gmail.com
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Dieta na ból głowy

wtorek, 7 stycznia 2014
Autor: Sylwia Wimmer
Eco Vital przedstawiciel handlowyBól głowy może mieć różne przyczyny. Jedno jest jednak pewne – spotyka dziś każdego, bez względu na wiek i stan zdrowia. Czy tylko stres i niezdrowy tryb życia mogą być powodami takiego stanu rzeczy? Okazuje się, że nie. Wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie ma oczywiście stosowana przez nas dieta. Czego powinniśmy unikać, by wyeliminować migrenowe dolegliwości? Postaram się krótko i treściwie na to pytanie odpowiedzieć.


Dietetyczny przekręt

wtorek, 3 grudnia 2013
Autor: Sylwia Wimmer
Witaminy, suplementy diety i odżywki. Któż z nas nie miał do czynienia z syntetycznymi odpowiednikami niezbędnych nam do życia środków? Często wierzymy w ich nieograniczoną moc, nie zastanawiając się nad rzeczywistymi konsekwencjami ich zażywania. Pod obietnicami składanymi przez producentów i dystrybutorów kryją się jednak nieznane nam wszystkim fakty, którym postanowiłam poświęcić dzisiejszy wpis. 

Eco Vital praca

Każdy lekarz stwierdzi, że witaminy najlepiej jest przyjmować w naturalnej formie. Środki chemiczne o podobnym działaniu cieszą się jednak coraz większą popularnością, głównie ze względu na oswojenie ludzi z wszelkiego rodzaju pigułkami. Chorujemy coraz częściej i zazwyczaj nie podejmujemy domowych metod leczenia, licząc na skuteczność leków zalecanych nam przez specjalistów. Nie widzimy więc nic złego w przyjmowaniu witaminy C w formie tabletek. Tymczasem nie powinniśmy się oszukiwać. Przedawkowanie czy niedobór istotnych dla działania organizmu substancji stały się najmniejszym problemem. Im bliżej źródła dolegliwości się znajdujemy, tym łatwiej zniechęcić się do wszelkich suplementów. Bardzo często mamy do czynienia z lekami, a nie ze środkami zawierającymi zbiór najważniejszych witamin. Środki te oddziałują na odczuwane przez nas objawy, ignorując przyczyny. Dolegliwości, których doświadczamy, świadczą jednak o podjęciu przez organizm walki z chorobą. Nie znamy jej źródła, ale wiemy, że nasze siły obronne zostały postawione w stan pogotowia i są zdeterminowane do przeciwdziałania zagrożeniom. Maskując te objawy, stajemy się nieświadomi drzemiącego w nas niebezpieczeństwa. 

Eco Vital przedstawiciel handlowy

Najczęściej kupujemy określone środki, mając nadzieję, że dzięki nim nasza codzienna dieta przyniesie większe skutki. Faktem jest, że witamina C skutecznie obniża poziom złego cholesterolu, zwanego LDL (lipoproteiny o niskiej gęstości). Lipoproteiny transportują cholesterol z wątroby do komórek, gdzie bierze on udział w ważnych procesach. W przypadku nadmiaru może się to jednak skończyć chorobą serca, ponieważ jego złogi powodują zwężanie się tętnic. Bywa tak, że wzrost poziomu związków cholesterolowych we krwi jest zdeterminowany wzmożoną walką z dokuczającym nam schorzeniem. W naszym organizmie występują w zbyt dużych ilościach toksyny, z którymi nie potrafi sobie poradzić układ wydalniczy. Następuje tzw. toksemia. Cholesterol LDL wpływa na likwidację wolnych rodników, które stanowią niszczycielską siłę w naszym wnętrzu, porównywaną przez dietetyków do słonia cierpiącego na ADHD. 

Eco Vital praca

Statystyki mówią, że co piąty importowany preparat witaminowy dostępny w Polsce nie spełnia pożądanych norm, a w przypadku 3% z nich stwierdzone zostało przekroczenie dopuszczalnej dawki metali ciężkich. Nie trzeba ich nawet rejestrować, stąd dość szybko zostają dopuszczone do użytku. Obowiązkiem urzędników jest oczywiście zbadanie nieszkodliwości takiego specyfiku. Niekoniecznie muszą jednak sprawdzać, czy lek faktycznie działa. Koniec końców kupujemy gotowy preparat w aptece i faszerujemy się mnóstwem substancji, których nie potrzebujemy. Co najlepiej zrobić? Pójść do lekarza rodzinnego, który stwierdzi niedobór konkretnej witaminy i zaleci nam odpowiednie dawki. Nie warto narażać swojego zdrowia na szwank naiwnie wierząc, że wszystko, co zawiera witaminy, ma na nas zbawienny wpływ.

Wojna pozycyjna

Ostra biegunka, wymioty i tydzień wyjęty z życiorysu. Ci, którzy mieli już do czynienia z grypą żołądkową, doskonale wiedzą, o czym mowa. Rotawirusy, czyli główni sprawcy nieprzyjemnych dolegliwości, stanowią dla nas duże zagrożenie, w skrajnych przypadkach nawet śmiertelne. Nie warto ich ignorować, zwłaszcza gdy występują u dzieci.

Eco Vital rewolucje na talerzu

To właśnie dla najmłodszych rotawirusy stanowią szczególne niebezpieczeństwo. Źródłem zakażenia zazwyczaj jest inna osoba chora. Organizm próbuje wydalać nieproszonych gości jeszcze przed wystąpieniem pierwszych objawów. Zadanie to do łatwych nie należy, ponieważ żadne środki dezynfekcyjne nie przynoszą w tym przypadku pożądanych efektów. Wirusy natomiast rozprzestrzeniają się bardzo szybko i dość sprawnie docierają do przewodu pokarmowego. Nawet jeżeli nie mamy do czynienia z osobą zarażoną, niekiedy nietrudno o kontakt z zanieczyszczoną wodą lub pożywieniem. Produkty, które nie wymagają obróbki cieplnej, są najbardziej narażone na „przechowywanie” rotawirusów. Najczęściej chorują dzieci w wieku do lat trzech. Skuteczną ochronę w tym okresie stanowi karmienie piersią. Starsze dzieci przechodzą grypę z nieco większym trudem. Jej lekceważenie jest bardzo nierozsądne, ponieważ organizm w tym czasie jest odwodniony, a kontrolowanie tego procesu sprawia spore problemy. Wszystko, co spożywamy, jest bowiem niemal natychmiast wydalane, dlatego też czasami chorujący wymaga pełnej hospitalizacji. Leczenie zaburzeń wywoływanych przez rotawirusy ma charakter objawowy. Celem terapii jest maksymalne złagodzenie odczuwanych dolegliwości. Krótko mówiąc, trzeba swoje wycierpieć i poczekać na powrót do optymalnego stanu zdrowia.

Eco Vital praca

Uzupełnianie zapasu płynów to jednak nie wszystko, co jesteśmy w stanie zrobić. Zapewne niektórzy z Was słyszeli o leczniczych właściwościach Coca Coli. Zawarty w napoju kwas fosforowy jest powszechnie stosowany w doustnych środkach przeciwko wymiotom. Colę należy pić w szklance, niegazowaną, mniej więcej co godzinę. Jako ciekawostkę warto przypomnieć, że twórca przepisu na nią, John Pemberton, był z zawodu farmaceutą. Prohibicja wprowadzona w Stanach Zjednoczonych przyczyniła się do poszukiwania nowych form używek. Uzależniony od morfiny aptekarz w prototypie swojego napoju użył także kokainy. Dzisiejsza Cola niewiele różni się od tej z początków XX wieku. Należy jednak pamiętać, że tylko oryginalny napój zawiera wszystkie przydatne w leczeniu substancje, takie jak pepsyna czy kwas fosforowy. Pepsyna to enzym trawienny występujący w żołądku. Picie napojów z zawartością tego składnika wspomaga procesy przemiany materii. 

Eco Vital przedstawiciel handlowy

Istotne jest, by nie stwarzać rotawirusom odpowiednich warunków do rozwoju. Dokładna dezynfekcja toalet, mycie owoców oraz regularne wietrzenie naszego miejsca zamieszkania to podstawowe zabiegi, które należy podjąć, jeżeli nie chcemy zachorować. Najbardziej sprzyjający wirusom okres trwa od listopada aż do wczesnej wiosny. W kwietniu możemy czuć się bardziej bezpieczni, ponieważ łatwiej „wykurzyć” je z domu.

Słodkie zagrożenie

wtorek, 5 listopada 2013
Autor: Sylwia Wimmer
Istnieje wiele prawnie dopuszczonych do obrotu środków, które w poważnym stopniu szkodzą naszemu zdrowiu. Przywykliśmy już do tego, że trudno uciec od barwników, konserwantów, regulatorów, wzmacniaczy itp. Zdrowy rozsądek i zdobywanie wiedzy na temat tego, co jemy, może nas jednak uchronić przed poważnymi chorobami. Aspartam, wentyl bezpieczeństwa dla osób cierpiących na otyłość, zdaniem naukowców trwale szkodzi ludzkiemu organizmowi, prowadząc w skrajnych przypadkach do śmierci. Dlaczego więc tak trudno wyeliminować go z naszej diety?

Eco Vital praca

Produkty dietetyczne cieszą się coraz większą popularnością. Czasami zależy nam na utrzymaniu wagi za wszelką cenę. Nie przejmujemy się nawet towarzyszącymi temu objawami w postaci wysypek, bólu głowy lub problemów z widzeniem. Niebezpieczne działanie środków chemicznych, jak wiemy, nie wyklucza możliwości ich spożywania. Aspartam, powszechnie wykorzystywany jako słodzik, jest substancją bezkaloryczną, a do tego bardziej słodką od cukru. Szczególnie chwalą ją sobie osoby cierpiące na cukrzycę. Naukowcy ostrzegają jednak przed toksycznymi właściwościami tego specyfiku. Zdaniem wielu doświadczonych w naukach ścisłych specjalistów beztroskie zajadanie się łakociami z aspartamem może zaostrzyć przebieg chorób. Ponadto podkreślają, iż wiele dolegliwości mija po jego odstawieniu. 

Eco Vital opinie

Aspartam składa się z trzech podstawowych związków. Pierwszym z nich jest metanol, o którym przeciętny człowiek wie, że powoduje ślepotę. Ponadto zawarty w słodziku kwas asparaginowy uważany jest za substancję rakotwórczą. Odpowiada on za powstawanie asparaginianu, związku pełniącego w organizmie rolę neuroprzekaźnika. Jego zwiększone spożycie skutkuje jednak obumieraniem komórek nerwowych. O przedawkowanie nie jest dziś szczególnie trudno, skoro większość kupowanych dziś produktów zawiera podobne substancje słodzące. Podobnie wygląda sytuacja z fenyloalaniną, niezbędnym nam do życia aminokwasem, z którym nie warto przesadzać, ponieważ przekroczenie dopuszczalnych norm kończy się podniesieniem poziomu noradrenaliny. Wraz z obniżeniem poziomu serotoniny dochodzi do zaburzeń emocjonalnych. 

Eco Vital praca

Aspartam trafił na rynek w 1983 roku. Od tego czasu jest dostępny na całym świecie. Koncern Monsanto, znany na świecie lider branży biotechnologicznej, w 1992 roku podpisał umowę z firmami PepsiCo oraz CocaCola na dostawy środka. Gdy wygasł patent, zaczęto go produkować pod innymi nazwami. Wykorzystywanie aspartamu stało się więc jeszcze bardziej powszechne. Naukowcy wielokrotnie przeprowadzali badania na szczurach. Specjaliści z Fundacji Ramazziniego podawali im dawki imitujące dzienne spożycie specyfiku przez ludzi. Związek wywoływał u szczurów białaczkę, chłoniaki oraz inne nowotwory, m.in. nerek. Dziś wycofanie aspartamu z rynku jest praktycznie niemożliwe. Po pierwsze, wielkie koncerny przyznałyby się w ten sposób do błędu i byłyby zmuszone do wypłacenia sporych odszkodowań. Po drugie, pozostanie przy stanowisku, że substancja jest bezpieczna, będzie dla wszystkich rynkowych graczy o wiele tańsze.


Trwałość na 5!

Trudno wyobrazić sobie współczesne życie bez trwałej żywności. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wszystko mamy pod ręką i w razie potrzeby niczego nam nie brakuje. Dzięki powszechnie stosowanym metodom konserwacji nie musimy martwić się o świeżość naszych produktów. Wydajemy mniej środków na żywność, ponieważ raz zakupiona przez dłuższy czas zachowuje swoje walory odżywcze. Postanowiłam przygotować krótkie i treściwe zestawienie najpopularniejszych sposobów przechowywania jedzenia.

Metody utrwalania dzielimy na kilka grup. Do pierwszej z nich należą metody fizyczne. Przede wszystkim przechowujemy żywność w niskich temperaturach. Naukowcy przyjmują, że przy chłodzeniu składników do 0°C szybkość przemian biologicznych może się zmniejszyć nawet 10-krotnie, przy jednoczesnym wydłużeniu okresu ich przydatności. W przypadku, gdy schłodzimy produkty poniżej optymalnej granicy, może dojść do uszkodzeń, takich jak plamy na skórce w przypadku niektórych owoców. Dużo bardziej skuteczne jest zamrażanie. Przemiana wody w lód stwarza warunki, w których liczne drobnoustroje nie mogą się rozwijać. Istotne jest, by mrożenie zachodziło szybko. Z drugiej strony także w wysokich temperaturach możemy uzyskać zamierzone efekty. Często wykorzystywanym procesem jest pasteryzacja. Ogrzewanie produktów do granicy ok. 85°C powoduje unieszkodliwienie mikroorganizmów oraz pozbycie się drobnoustrojów. Pasteryzacji można dokonywać na kilka sposobów, np. rozgrzewając nasz materiał przez 30 minut w niższej temperaturze bądź poprzez szybkie ogrzanie do 90°C i natychmiastowe schłodzenie. Łagodniejszym procesem ogrzewania jest termizacja, która w połączeniu z przechowywaniem w hermetycznym zamknięciu daje długotrwałe efekty.

Suszenie żywności jest jednym z najszybciej „wynalezionych” sposobów jej zabezpieczania. W najbardziej prymitywnej formie zachodzi ono z udziałem słońca i wiatru. Dziś jednak korzystamy z bardziej zaawansowanych suszarek, z użyciem których proces następuje znacznie szybciej niż kiedyś. Utrata wody i innych substancji uniemożliwia powstawanie reakcji pomiędzy aminokwasami a cukrami, co objawia się zmianą smaku oraz zapachu. Wysoka zawartość kwasów organicznych oraz cukrów zapewnia trwałość naszego pożywienia. Wodę możemy również usuwać stosując zagęszczanie. Taki produkt nosi wówczas nazwę koncentratu i znacznie zmniejsza swoją masę. Dobry sposób na odwodnienie stanowi też solenie potraw.

Poza metodami fizycznymi wyróżniamy także chemiczne oraz biologiczne. Do tych pierwszych zaliczamy wszelkie środki chemiczne wykorzystywane do konserwacji żywności. Najpopularniejsze z nich to m. in. kwas octowy oraz roztwór gazowy dwutlenku siarki. Jedną z najczęściej stosowanych metod chemicznych jest wędzenie, podczas którego produkt poddawany jest działaniu ciepła i związków wydzielających się wskutek spalania drewna. Wyróżniamy wędzenie zimne, ciepłe i gorące, w zależności od przyjętej temperatury. Jeżeli chodzi o sposoby biologiczne, zdecydowanie najpopularniejsze jest kiszenie. Z cukru znajdującego się w poddanym procesowi produkcie wydziela się kwas mlekowy, który chroni przed gniciem, ale nie zapobiega pleśnieniu.

Pożyteczny wypoczynek

wtorek, 15 października 2013
Autor: Sylwia Wimmer
Odchudzanie nie musi być żmudne, monotonne i związane z ciągłym odmawianiem sobie jedzenia. Powszechnie wiadomo, że bardziej wymaga ono zmiany pewnych nawyków żywieniowych zamiast zmniejszania porcji. Istnieją także o wiele ciekawsze sposoby na pozbycie się zbędnych kilogramów.

Czy spalanie tłuszczu może mieć cokolwiek wspólnego z relaksem? Okazuje się, że tak. Sauna fińska jest wynalazkiem, z którego dobrodziejstw korzysta już zdecydowana większość narodów świata. Korzyści, jakie zapewnia ludzkiemu organizmowi, są coraz częściej doceniane przez użytkowników. Dzięki temperaturze 120°C naczynia krwionośne zostają wzmocnione, co bardzo pomaga w dotlenieniu naszych komórek. Po każdym wyjściu z sauny bierzemy zimny prysznic, dzięki czemu nasze ciało nabiera jędrności i sprężystości. Oczywiście, jak łatwo się domyślić, kobiety korzystające z sauny są mniej narażone na niebezpieczeństwo wystąpienia cellulitu. W połączeniu z oczyszczającymi właściwościami daje ona niesamowite efekty.

Kąpiel w saunie polega na przebywaniu na przemian w niskiej i wysokiej temperaturze. Jeżeli jesteśmy zdrowi, możemy z niej korzystać bez względu na porę roku. Osoby powyżej 50. roku życia oraz dzieci poniżej 6. roku życia powinny przejść specjalistyczne badania lekarskie zanim zdecydują się na taki zabieg. Z punktu widzenia medycyny sauna fińska w pewnym stopniu obciąża nasz organizm. Do zabiegu nie należy przystępować ani na czczo ani po zbyt obfitym posiłku. Nie powinno się także pić przed wejściem dużych ilości wody. Warto wypić ciepłą herbatę, by wzmóc pocenie.

Po wejściu do sauny przyjmujemy pozycję zapewniającą nam niezbędny komfort. Gdy pojawiają się pierwsze kropelki potu, możemy przyspieszyć proces poprzez nacieranie naszego ciała wodą. Po kilku minutach pobytu zwykle polewa się nią także rozgrzane kamienie. Finowie nazywają ten rytuał „duszą sauny”, ze względu na towarzyszące mu uderzenie gorącej fali powietrza, potwierdzają to również nasi koledzy z Eco-Vital, dla których kontakt z sauną to wielkie wydarzenie. Po pewnym czasie objawy nagrzania stają się nie do zniesienia, co stanowi dla nas sygnał do wyjścia na zewnątrz. Nasza wytrzymałość na wysoką temperaturę ma w końcu swoje granice. Warto jednak przełamać początkową niechęć, ponieważ w saunie fińskiej nie tylko spalamy tkankę tłuszczową, ale również bronimy się przed różnego rodzaju chorobami. Gdy dopada nas przeziębienie, możemy się z niego wyleczyć już w początkowej fazie. Jest to najlepsza chwila na pozbycie się niechcianego intruza, ponieważ w późniejszych stadiach chorób lekarze zdecydowanie odradzają korzystanie z zabiegu. 
 
Finowie wiedzą, jak w idealnych proporcjach łączyć przyjemne z pożytecznym. Rzadziej spotykają się w klubach, by wspólnie imprezować. Znacznie częściej gromadzą się w saunie na wspólnych pogawędkach. Przeciętna długość życia w Finlandii wynosi prawie 79 lat, co klasyfikuje kraj w czołówce państw europejskich pod względem tego wskaźnika.

Kwasy z opakowań

czwartek, 10 października 2013
Autor: Sylwia Wimmer
Kilka postów wcześniej pisałam o dodawanych do niemal każdej żywności barwnikach. Dziś opowiem co nieco o regulatorach kwasowości, które również stanowią ważny składnik produktów spożywczych. Przede wszystkim pełnią rolę konserwantów i współuczestniczą w zachowaniu odpowiedniego koloru towaru.

Może nam się wydawać, że bez regulatorów kwasowości produkty także mogłyby zachowywać trwałość. Nic bardziej mylnego. Podstawowym punktem zapewnienia bezpieczeństwa żywności jest troska o właściwe pH, które jest pomiarem odczynu produktu (zasadowym lub kwasowym). Jest to skala od 0 do 14, na której każda wartość poniżej 7 jest wartością kwasową, 7 to odczyn obojętny, wartości powyżej 7 oznaczają, iż składnik ma odczyn zasadowy. Dla przykładu nasz kwas żołądkowy posiada odczyn o wartości mniej więcej 1.3 – 3.0. By określić tę cechę danego produktu spożywczego, nie musimy posługiwać się skalą pH. Żywność zasadowa z reguły ma gorzki smak, w przeciwieństwie do kwaśnej. Brak kontroli nad współczynnikiem pH może spowodować rozwój patogennych bakterii, co niekorzystnie odbija się na naszym zdrowiu.
Zakwaszanie produktów jest jednym z wielu sposobów przedłużania ich przydatności do spożycia. Niektóre z nich muszą osiągnąć pewien poziom kwasowości, aby nie ulec zakażeniu. Z tego powodu kwasimy ogórki, kalafiory oraz karczochy. Szczególnie silne toksyny produkuje laska kwasu kiełbasianego. Najbardziej znanym i powszechnie wykorzystywanym w przemyśle odżywczym regulatorem jest kwas cytrynowy. W szczególności wzmaga aktywność przeciwutleniaczy. Najczęściej wykorzystywany jest również jako zagęszczacz do marmolady. Również inne składniki wykazują kilka właściwości. Octan wapnia nie tylko używany jest w procesie produkcji do zakwaszania, ale również jako doskonały konserwant hamujący rozwój niepożądanych i szkodliwych bakterii.

Warto znać kilka istotnych faktów dotyczących regulatorów i zagęszczaczy. Bardzo często zdarza się, że na etykiecie produktów, w ich składzie widnieje sformułowanie „aromat identyczny z naturalnym”. Pierwsze, co zazwyczaj przychodzi nam wówczas to głowy, to pytanie, gdzie tkwi haczyk. Automatycznie stawiamy znak równości między identycznym i naturalnym. Niekiedy zdarzają się sytuacje wręcz odwrotne. Określenie, iż substancja jest identyczna z naturalną, oznacza związek chemiczny o identycznym składzie, który otrzymano inną metodą niż ze źródeł naturalnych. Trudno dziś stosować podział na substancje naturalne i syntetyczne. Najważniejsza jest czystość produktu końcowego. W wyniku wykorzystywania tradycyjnych metod często pozostaje on dużo bardziej zanieczyszczony niż po przeprowadzeniu syntezy chemicznej.


Nie jest tajemnicą, że regulatory kwasowości podlegają w Unii Europejskiej ścisłym przepisom. Nakładają one na producenta obowiązek informowania o zastosowanych procesach na dołączanych do produktów etykietach. Często treści na nich zamieszczone przypominają alfabet, jednak wrzucanie wszystkich związków do jednego worka jest dużym uproszczeniem.